Test orbitreka Marki Kettler Rivo M

Test orbitreka Kettler RIVO M

 

Dziś postanowiliśmy dla Was przetestować orbitrek firmy Kettler RIVO M.

Na pierwszy rzut idzie sama marka Kettler. Nie będziemy jakość specjalnie przedstawiać tej firmy, myślę , że każdy kojarzy tą markę. Warto zaznaczyć że większość produktów nie jest już produkowana w Niemczech.

Orbitrek Kettler Rivo M

Orbitrek Kettler Rivo M

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wiem jak Wam, ale mi wzornictwo marki Kettler nie przypada do gustu, jest już zbytnio opatrzona. Na szczęście wygląd orbitrka to nie wszystko.

Kupując Rivo M otrzymuje sporej wielkości karton, po otwarciu którego ukazują się zgrabnie poukładane części. Niestety zdarzało się, że po otwarciu pudełka, niektóre elementy były porysowane, ale serwis Kettler szybko wymieniał uszkodzone elementy. Sam montaż z uwagi na ilość części nie należy do najłatwiejszych. Co prawda śruby są dobrze oznaczone, część z nich jest już wkręcona na swoje miejsce, ale mamy bardzo dużo maskownic do założenia, których spasowanie często pozostawia, sporo do życzenia. Montaż zajmie zdecydowanie ponad 1 h.

Zaczynamy test od komputera. Tutaj Kettler nie zmienia układu od lat, i moim zdaniem bardzo dobrze. Komputer a dokładnie jego wyświetlacz prezentuje się bardzo czytelnie. Wyświetlacz jest czarno biały i prezentuje najważniejsze funkcje treningu, takie jak czas, dystans, kalorie. W przypadku Rivo M którego obciążenie sterowane jest manualnie poprzez pokrętło, nie mamy programów treningowych, ale to nie znaczy, że nie możemy zaprogramować np. czasu, jak najbardziej możemy to zrobić, czyli wybieramy że chcemy przebiec np. 10 km, ustawiamy taką wartość i komputer odmierza dystans.

Samo ćwiczenie na tym modelu jest bardzo przyjemne. Rivo M pracuje bardzo kulturalnie, nawet po przepracowaniu kilku godzin. Dzięki przyzwoitemu rozstawowi pomiędzy płozami który wynosi około 22 cm, nie odczuwamy zbytniego bujania na boki. Dzięki temu trening jest dosyć przyjemny. Sprzęt idealnie sprawdzi się dla osób do 180 cm wzrostu i do wagi około 100 kg. Producent podaje max wagę użytkownika 110 kg, ale sprzęt przetrwa więcej. Koło zamachowe które według producenta waży 12 kg + magnetyczny system oporu bardzo sprawnie radzi sobie z generowaniem obciążenia. Po kilku minutach z maksymalnym obciążeniem mamy dość. Warto zaznaczyć że nawet pod maksymalnym obciążeniem sprzęt pracuje płynnie.   W momencie testowania Rivo M jego cena promocyjna to 1890 zł i jest moim zdaniem bardzo atrakcyjna, wręcz deklasująca konkurencję.

Warto również wspomnieć o serwisie marki Kettler , oferuje gwarancję door to door, czyli w razie awarii serwis stawia się i naprawia orbitreka w domu. Ale nie ma róży bez kolcy. Czasem musimy na wizytę serwisu poczekać kilkanaście dni, a jak się zdarzy że nie ma części w Polsce, to naprawa może potrwać ponad miesiąc. Wytrzymałość Rivo M jest zadawalająca, mamy przypadki że nawet w jednostce wojskowej sprzęt wytrzymywał ponad 2 lata.

 

Dodaj komentarz