Test orbitreka marki Finnlo model Loxon

Tematem dzisiejszego testu będzie orbitrek firmy Finnlo, a dokładnie model LOXON. Udało mi się przetestować ten sprzęt i zebrać kilka uwag oraz refleksji na jego temat. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do recenzji!

Największym motywatorem do przetestowania modelu LOXON była niewątpliwie oferta producenta – LOXON został przeceniony o prawie 1000 zł. Cena z 4000 zł spadła do 3000 zł i umieściła model LOXON wśród orbitreków, które stanowią tańszą alternatywę dla konkurencyjnego (i droższego) sprzętu. Warto od razu nadmienić, że promocja nadal trwa i sprzęt od Finnlo można znaleźć jeszcze taniej.

Kurier dostarczył mi orbitrek na palecie – co było zrozumiałe, gdy zobaczyłem na własne oczy tego kolosa: bardzo duża i bardzo ciężka paczka wszakże nie mogła być przenoszona w żaden inny sposób. Wszystko było elegancko zapakowane i odpowiednio zabezpieczone, a wisienką na torcie, który miałem ochotę wysłać dla producenta w podziękowaniu za ten sprzęt, była dobra i czytelna instrukcja montażu.

Jeżeli chodzi o design LOXONA – charakteryzuje się bardzo nowoczesną stylistyką, natomiast w moim odczuciu nie zaszkodziło by wprowadzenie do niej jakichś bardziej kolorowych akcentów, dzięki którym chociażby Paniom korzystałoby się z tego sprzętu jeszcze przyjemniej.

Wracając do wyżej wspomnianej instrukcji: czekało mnie naprawdę bardzo miłe zaskoczenie, z racji tego iż pomimo gabarytów, sprzęt mógłby przerazić niejednego eksperta od orbitreków, to ostatecznie okazuje się że składanie tego orbitreka należy do łatwych i przyjemnych. Każdy klient sobie z nim poradzi, a to wszystko dzięki opisanej krok po kroku instrukcji, w której każda część i każdy etap montażu został dokładnie i czytelnie opisany, co znacznie ułatwia i przyspiesza cały proces składania sprzętu.

Patrząc na model LOXON nie można nie zauważyć jego bardzo dużego i ciężkiego koła zamachowego – to ono de facto sprawia, że mamy do czynienia z jednym z najcięższych i gabarytowo największych orbitreków. Sprzęt jest też dość długi – mierzy około 150 cm, ale co ciekawe LOXON ma wąską obudowę, co przekłada się na niewielki rozstaw stóp.

Monitor jako centralna jednostka sterująca orbitrekiem zaskakuje – pozytywnie i niestety negatywnie. Mój komputer miał taką przypadłość, że stukając w środkową cześć panelu sterującego włączały się jednocześnie funkcje (w górę i w dół) mimo, iż było tam tylko czarne pole nieprzypisane do żadnej czynności. Oczywiście strzałki w górę i w dół również funkcjonowały. Być może to tylko jednostkowa przypadłość, niemniej jednak utrudniała korzystanie z urządzenia. Nie można zapominać, że wyświetlacz jest bardzo czytelny, programy sterujące ustawia się dosyć intuicyjnie – możemy zaprogramować praktycznie wszystkie parametry treningu. Co ciekawe, w instrukcji jest napisane, że możemy się zalogować na podanej stronie, aby otrzymać napisany pod nasze potrzeby indywidualny program treningowy.

Zacząłem ćwiczyć i wszystkie niedociągnięcia związane z wyświetlaczem zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dlaczego uważam, że pod względem komfortu LOXON jest naprawdę rewelacyjny? Wystarczy wspomnieć kilka aspektów, które sprawiają, że zwyczajnie chce się ćwiczyć na tym sprzęcie: idealnie ułożona sylwetka, płynność ruchu i mocne magnesy sprawiają, że trening jest po prostu wygodny! Nie można także zapomnieć o tym, że ten sprzęt został wyposażony przez Finnlo w wysokiej jakości łożyska, regulowaną długość kroku czy dostosowanie nawet do osób o dużych gabarytach. Do ostatniego punktu w dużym stopniu przyczynia się zastosowanie 20-kilogramowego koła zamachowego gwarantującego naprawdę solidne obciążenie.

Podsumowując – uważam, że nie ma lepszego orbitreka w granicy 3000 zł – LOXON spełnił wszystkie moje oczekiwania, dlatego mogę śmiało stwierdzić, że propozycja marki Finnlo jest zdecydowanie warta swojej ceny.

Dodaj komentarz