Test Orbitreka Kettler Skylon 1.1

Test Orbitreka Kettler Skylon 1.1

Marki Kettler chyba nie trzeba nikomu przedstawiać – a już na pewno nie fanom fitness. Oprócz dobrych produktów i atrakcyjnych cen, na pewno mocnymi stronami tego producenta jest serwis i gwarancja, jakie zapewniają odbiorcom swojej oferty. Gwarancja to zwykle 3 lata, natomiast jeśli chodzi o serwis – nie ma problemu z realizacją naprawy bezpośrednio w domu klienta. Warto tutaj nadmienić, że jedyne na co należy uważać to budżetowe propozycje Ketllera gdyż wtedy nie pochodzą one z polskiej dystrybucji – ale niemieckiej. Wynikiem tego są już problemy związane z serwisem gwarancyjnym. Jednak do sedna – artykuł będzie skupiał się na orbitreku Skylon 1.1 który z kwoty 4390 zł został przeceniony na przyjemniejszą dla kieszeni kwotę 3690 zł. Skorzystaliśmy – a wyniki testu przedstawiamy poniżej.

Zamówiony orbitrek robi wrażenie zanim jeszcze się go wypakuje – pudełko w którym zostaje przesłany jest naprawdę ogromne. Warto się na to przygotować i wziąć to pod uwagę wybierając najbardziej dogodną formę wysyłki. Nie można też zarzucić kwestii zapakowania i zabezpieczenia sprzętu. Producent postarał się o staranne spakowanie i porządne zabezpieczeni za pomocą styropianu. Potężne przednie koło zamachowe jest pierwszą rzeczą, jaką widać po rozpakowaniu

Dzisiaj wiele osób zwraca uwagę nie tylko na funkcjonalność sprzętu, ale też na to jak prezentuje się jego stylistyka. Jeśli chodzi o Skylon 1.1 wielbiciele nowoczesnych rozwiązań projektowych mogą być nieco rozczarowani , gdy spojrzą na naprawdę bardzo długie prowadnice podestów. Dla mnie potężny design sprzętu nie jest problemem, niemniej jednak wszystko to po prostu sprowadza się do kwestii gustu.

Na pochwałę zasługuje także montaż maszyny – do czego niewątpliwie przyczynia się dołączenie do zamówienia śrub w woreczku i świetnej instrukcji która dokładnie mówi o tym, co trzeba z nimi zrobić.

Jeśli można się na tym etapie do czegoś przyczepić to na pewno będzie to długość sprzętu. Skylon 1.1 to duży orbitrek co jest do zaakceptowania, gdyby nie to że ta jego wielkość jest przede wszystkim związana z jego długością. Jest to wynikiem zastosowania przez markę prowadnic o jednej długości do wszystkich projektów tej serii, a co za tym idzie w tym modelu nieszczęśliwie ruch płoz po prowadnicach kończy się dobre 40 cm od końca – czyż nie byłoby lepiej te prowadnice zwyczajnie skrócić o te zbędne cm? Nie musielibyśmy się wtedy męczyć z tym, że orbitrek to długość ponad 220 cm… Na pocieszenie do dodam, że po skończonym ćwiczeniu można podnieść do góry sprzęt.

Nieco o technologii: nie można narzekać na prosty w obsłudze i czytelny komputer Skylona. Fajne jest również to, że można dostosować kąt patrzenia pod siebie – odpowiednio regulując pochylenie. To nie koniec zalet: instrukcja w języku polskim, zaprogramowane przykładowe ćwiczenia i wiele innych bonusów sprawia, że z całości korzysta się naprawdę wygodnie.

Póki co są minusy, mamy też plusy. Niemniej jednak jakość ćwiczenia, jaką oferuje nam Skylon 1.1 zaskakuje i to pozytywnie – co przechyla wagę na stronę korzyści tego orbitreka w atrakcyjnej cenie. Jest to wynikiem bardzo dobrze przemyślanych parametrów, takich jak 50 centymentrowa długość kroku, około 7-9 cm rozstaw płóz czy też 18 kilogramowe koło zamachowe dające warunki naprawdę płynnych ćwiczeń. Nie ma znaczenia wzrost użytkownika na komfort ćwiczeń – każdemu na orbitreku o takich parametrach będzie się ćwiczyło tak samo wygodnie. Mały minus natomiast należy się za brak udogodnienia w pomiarze tętna – nie ma tutaj pasa piersiowego, a jedynie Kettler zapewnia nam klips na ucho. Pozostając przy minusach – nie można nie wspomnieć o tym, że orbitrek pracuje głośno – co wiadomo czasem bywa naprawdę sporym utrudnieniem. Hałas wydobywa się głównie z rolek, które podczas poruszania się po prowadnicach generują spory szum. Prawdopodobnie winowajcom jest tańszy materiał, wykorzystywany w produkcji rolek sprzętów bardziej budżetowych. Chociaż np. E-NW 1000 pracuje dużo ciszej. Jeszcze jedna mała przywara to słabo działający system składania i rozkładania – brak siłownika i ciężki sposób blokowania płozy na pewno nie ułatwiają tego zadania. Dla równowagi: stabilność urządzenia na wielki plus.

Mając do dyspozycji 4000 zł na sprzęt tego typu warto wydać tę kwotę na Skylona 1.1 , a na pewno bardziej niż na konkurencję taką jak np. E-NW 2000, Insportline czy Incondi Et520i – pomimo jego kilku niedociągnięć.


Dodaj komentarz